Test szpilki u pszczół: jak sprawdzić zachowanie higieniczne rodziny i dlaczego dobrego wyniku nie należy automatycznie utożsamiać z VSH?
Redakcja 5 października, 2026Fauna i flora ArticleTest szpilki wygląda banalnie: nakłuwa się zasklepiony czerw, odkłada ramkę do ula i po określonym czasie sprawdza, ile martwych poczwarek pszczoły usunęły. Problem zaczyna się przy interpretacji. Rodzina, która oczyściła 95% testowanego obszaru, rzeczywiście pokazała silne zachowanie higieniczne, ale sam ten wynik nie wystarcza, aby nazwać ją rodziną VSH.
To ważne zwłaszcza wtedy, gdy test ma służyć do selekcji matek. Pin test sprawdza reakcję rodziny na czerw sztucznie uszkodzony i zabity, natomiast VSH – Varroa Sensitive Hygiene – oznacza reakcję na czerw porażony przez Varroa destructor. Mechanizmy częściowo się pokrywają, ale bodziec nie jest ten sam. Pszczoły mogą znakomicie usuwać martwy czerw, a znacznie słabiej rozpoznawać komórki, w których roztocz rozmnaża się na żywej poczwarce.
Dlatego test szpilki jest bardzo użyteczny, o ile traktuje się go jako narzędzie przesiewowe, a nie tani zamiennik pełnej oceny odporności na warrozę.
Jak prawidłowo wykonać test szpilki i nie zepsuć wyniku już na starcie
Do porównywania rodzin najlepiej wybrać zasklepiony czerw robotnic w podobnym stadium rozwoju. W badaniach często wykorzystuje się poczwarki z różowymi lub fioletowymi oczami, czyli mniej więcej ze środkowej części okresu przebywania czerwiu pod zasklepem. To istotne. Jeśli w jednej rodzinie nakłujemy bardzo młody czerw, a w drugiej komórki tuż przed wygryzaniem, porównanie przestaje być czyste.
Praktyczna procedura może wyglądać następująco:
-
wybrać zwarty fragment około 100 zasklepionych komórek czerwiu robotniczego,
-
zaznaczyć jego położenie na ramce albo wykonać zdjęcie przed rozpoczęciem testu,
-
zapisać liczbę komórek pustych lub już odsklepionych,
-
każdą badaną poczwarkę przebić cienką, czystą szpilką przez środek zasklepu,
-
ramkę niezwłocznie umieścić ponownie w gnieździe,
-
po 24 godzinach policzyć komórki całkowicie oczyszczone,
-
w razie potrzeby wykonać drugi odczyt po 48 godzinach.
W badaniach stosowano między innymi szpilki entomologiczne nr 2 o średnicy około 0,45 mm. Nie trzeba jednak kupować specjalnego przyrządu ze stu igieł, aby wykonać test w niewielkiej pasiece. Ważniejsza od szybkości jest powtarzalność. Jeżeli jedną poczwarkę przebijemy raz, drugą trzy razy, a przy trzeciej uszkodzimy również sąsiednią komórkę, dokładność pomiaru spada.
Przykład: przed testem zaznaczono 100 zasklepionych komórek. Po 24 godzinach 86 komórek jest całkowicie pustych, w sześciu zasklepy zostały jedynie otwarte, a w ośmiu martwy czerw nadal pozostaje pod zasklepem. Przy rygorystycznym sposobie liczenia wynik wynosi 86% całkowicie usuniętego czerwiu, a nie 92%. Samo odsklepienie komórki świadczy o rozpoczęciu reakcji higienicznej, ale nie jest tym samym co jej całkowite oczyszczenie.
Tu pojawia się częsty błąd: pszczelarz widzi mocno „podziurawiony” fragment plastra i na oko wpisuje 95%. Przy selekcji takie ocenianie jest za mało precyzyjne. Zdjęcie przed testem i zdjęcie po 24 godzinach usuwa większość wątpliwości, zwłaszcza gdy badanych jest kilkanaście lub kilkadziesiąt rodzin.
Nie należy również traktować pojedynczego pomiaru jak wyroku. Wynik zależy między innymi od:
-
siły rodziny i liczby młodych robotnic wykonujących prace wewnątrz ula,
-
ilości i wieku czerwiu,
-
pory sezonu,
-
pożytku i intensywności pracy rodziny,
-
miejsca ramki w gnieździe,
-
temperatury,
-
stadium nakłutych poczwarek.
Rodzina, która raz uzyskała 94%, a miesiąc później 61%, nie daje tak mocnej podstawy do selekcji jak rodzina uzyskująca kolejno 91%, 94% i 93% w porównywalnych warunkach.
Właśnie dlatego przy hodowli sens ma powtarzanie testu. W badaniach spotyka się po trzy, pięć, a nawet więcej powtórzeń. W zwykłej pasiece rozsądnym minimum są dwa testy wykonane w różnych terminach, szczególnie przed pozostawieniem rodziny jako materiału hodowlanego.
Czy 90 albo 95% oznacza dobrą rodzinę? Wynik trzeba czytać w kontekście
Nie istnieje jeden międzynarodowy próg, po przekroczeniu którego każdą rodzinę można automatycznie uznać za higieniczną. W różnych doświadczeniach stosowano różne kryteria: od około 60–80% do ponad 90–95% czerwiu usuniętego w ciągu 24 godzin.
Najbardziej wymagające programy selekcyjne zwykle interesują się rodzinami osiągającymi około 90–95% lub więcej w 24 godziny. Taki poziom rzeczywiście wskazuje na bardzo szybką reakcję na uszkodzony czerw. Nie oznacza jednak, że 88% to wynik bezwartościowy, a 91% automatycznie kwalifikuje rodzinę do dalszej hodowli.
Znacznie rozsądniejsza jest selekcja porównawcza.
Załóżmy, że w jednej pasiece w tym samym dniu przetestowano dziesięć rodzin. Wyniki po 24 godzinach wyniosły od 38 do 96%. Dwie rodziny osiągnęły 94 i 96%, trzy znalazły się w granicach 80–88%, a pozostałe poniżej 70%. Do kolejnego etapu selekcji w pierwszej kolejności trafiają dwie najlepsze rodziny, ale test trzeba powtórzyć.
Jeśli miesiąc później pierwsza osiągnie 93%, a druga tylko 68%, sytuacja się zmienia. Stabilność wyniku jest cenniejsza od pojedynczego rekordu.
Jeszcze większym błędem byłoby ocenianie materiału hodowlanego wyłącznie na podstawie pin testu. Rodzina pszczela ma nadal pracować jak rodzina produkcyjna. Bardzo dobry wynik higieniczny nie rekompensuje automatycznie:
-
słabego rozwoju wiosennego,
-
skłonności do nadmiernej rojliwości,
-
kiepskiego zimowania,
-
niskiej produkcji miodu,
-
nieakceptowalnej agresywności,
-
wysokiego poziomu porażenia Varroa destructor.
Test szpilki ma natomiast bardzo duży sens jako pierwsze sito. Przebadanie nim kilkudziesięciu rodzin jest znacznie łatwiejsze niż wykonywanie pełnej diagnostyki VSH każdej z nich. Z grupy 30 rodzin można wyłonić na przykład 5–8 najlepiej i najstabilniej czyszczących, a dopiero im poświęcić więcej pracy.
Trzeba także uważać na warunki testu. Słabej rodziny z niewielką obsadą nie powinno się bezrefleksyjnie zestawiać z silną rodziną zajmującą dwa korpusy. Jeżeli celem jest porównanie genetycznych predyspozycji, warunki testowe powinny być możliwie podobne.
Kolejna niedogodność jest bardzo praktyczna: pin test niszczy czerw. Przy próbie 100 komórek strata dla jednej silnej rodziny jest mała, ale przy wielokrotnych powtórzeniach nie ma powodu nakłuwać setek kolejnych komórek tylko po to, aby po raz dziesiąty potwierdzić, że rodzina jest przeciętna. Intensywnie testuje się przede wszystkim kandydatki do dalszej selekcji.
Najważniejsza zasada brzmi więc: porównuj rodziny, a nie same procenty. Wynik 93% nabiera wartości dopiero wtedy, gdy wiadomo, jak wykonano test, po ilu godzinach dokonano odczytu, jaki czerw wykorzystano oraz czy rodzina potrafi ten rezultat powtórzyć.
Dlaczego dobry pin test nie jest dowodem na VSH
VSH to specyficzna forma zachowania higienicznego związana z czerwiem porażonym przez Varroa destructor. Robotnice wykrywają podejrzane komórki, odsklepiają je i mogą usuwać poczwarki wraz z rozwijającym się potomstwem roztocza. W efekcie przerywany jest cykl reprodukcyjny pasożyta.
W teście szpilki bodziec jest inny. Pszczelarz mechanicznie zabija poczwarkę. Rodzina reaguje więc przede wszystkim na martwy lub uszkodzony czerw. Nie sprawdzamy bezpośrednio, czy robotnice potrafią rozpoznać subtelne sygnały związane z obecnością i rozmnażaniem się warrozy.
To nie jest różnica semantyczna, lecz praktyczna.
Wyobraźmy sobie dwie rodziny. Obie usuwają 96% czerwiu nakłutego szpilką w ciągu doby. W pierwszej rodzinie robotnice równie skutecznie wykrywają komórki opanowane przez rozmnażające się samice Varroa destructor. W drugiej znakomicie reagują na martwą poczwarkę, ale słabo rozpoznają żywy czerw porażony pasożytem. Pin test obu rodzin da niemal identyczny wynik, mimo że ich zdolność ograniczania reprodukcji roztocza może być zupełnie inna.
Badanie VSH wymaga pracy na czerwiu rzeczywiście porażonym przez roztocze. Jedna z klasycznych metod polega na umieszczeniu w badanej rodzinie plastra z odpowiednio wysokim naturalnym porażeniem czerwiu, określeniu początkowej infestacji, a po kilku dniach ponownym zbadaniu tej samej kohorty. W doświadczeniach wykorzystywano między innymi 200 komórek – po 100 z każdej strony plastra – i kontrolę po około 6–7 dniach. Analizuje się zmianę udziału komórek porażonych oraz to, które komórki zostały odsklepione lub oczyszczone.
Takie badanie jest zdecydowanie bardziej pracochłonne. Trzeba otwierać zasklepione komórki, wyjmować poczwarki i sprawdzać obecność samicy założycielskiej oraz jej potomstwa. Przy dokładniejszej ocenie bada się także reprodukcję roztoczy i MNR – mite non-reproduction, czyli udział roztoczy, które nie doprowadziły do skutecznego rozmnożenia.
Do tego dochodzi recapping, czyli otwieranie i ponowne zasklepianie komórek. Może ono towarzyszyć odporności na warrozę, ale również nie należy traktować go jako prostego synonimu VSH.
W praktycznej selekcji kolejność powinna więc wyglądać inaczej niż często robi się to w małych pasiekach:
1. Najpierw pin test – szybkie i tanie wyłonienie rodzin silnie higienicznych.
2. Potem powtórzenie wyniku – odrzucenie rodzin, których wysoki rezultat był jednorazowy.
3. Następnie ocena Varroa – rzeczywiste tempo wzrostu populacji roztocza, porażenie czerwiu i pszczół dorosłych.
4. Dopiero później dokładniejsza ocena VSH/MNR/recapping, jeżeli rodzina ma być wykorzystywana w świadomym programie hodowlanym.
Nie ma natomiast podstaw, aby po jednym wyniku 95% napisać w ogłoszeniu „matka VSH”. To marketingowo wygodne, ale biologicznie zbyt daleko idące.
Trzeba przy tym oddzielić jeszcze jedną sprawę: odporność nie oznacza całkowitej niewrażliwości na warrozę. Nawet materiał wykazujący VSH powinien być obserwowany pod kątem rzeczywistego poziomu porażenia. Jeżeli liczebność roztocza przekracza bezpieczny poziom dla konkretnego okresu sezonu, nie należy rezygnować z kontroli tylko dlatego, że matka pochodzi z linii określanej jako VSH.
Szczególnie ryzykowne jest pozostawienie rodziny bez monitoringu późnym latem. W polskich warunkach właśnie wtedy powstają pszczoły mające wejść w zimę, a duże porażenie Varroa destructor zwiększa presję wirusów i może zniszczyć rodzinę, która jeszcze w lipcu wyglądała normalnie.
Pin test jest więc dobrym początkiem selekcji, ale słabym końcem diagnostyki. Jeśli celem jest ograniczenie warrozy, należy patrzeć na to, co rodzina robi z rzeczywiście porażonym czerwiem i jak w czasie zmienia się populacja pasożyta, a nie tylko na szybkość usuwania poczwarek przebitych szpilką.
Więcej informacji na: https://pasiekazadomem.pl
FAQ – najczęstsze pytania o test szpilki
Ile komórek trzeba nakłuć?
Najwygodniejszym punktem odniesienia jest około 100 zasklepionych komórek czerwiu robotniczego. Przy mniejszej próbie pojedyncza komórka mocniej zmienia końcowy procent, dlatego próba 20–30 komórek nadaje się bardziej do szybkiej obserwacji niż dokładnej selekcji.
Po jakim czasie odczytać wynik?
Podstawowym terminem jest 24 godziny. Można dodatkowo wykonać odczyt po 48 godzinach, ale nie wolno później bezpośrednio porównywać wyniku 48-godzinnego jednej rodziny z wynikiem 24-godzinnym innej. Szybkość reakcji jest częścią informacji, którą daje test.
Czy 95% po 48 godzinach jest tym samym co 95% po 24 godzinach?
Nie. Rodzina usuwająca 95% martwego czerwiu w ciągu jednej doby reaguje szybciej. Przy selekcji właśnie szybkość rozpoznania, odsklepienia i oczyszczenia komórek jest cenna.
Czy wynik powyżej 90% oznacza, że rodzina jest VSH?
Nie. Oznacza bardzo dobre zachowanie higieniczne w konkretnym teście, jeżeli pomiar został przeprowadzony poprawnie. VSH dotyczy reakcji na czerw porażony przez Varroa destructor i wymaga osobnej oceny.
Czy rodzina z wynikiem 70% jest zła?
Nie można tego powiedzieć na podstawie jednego pomiaru. Jeżeli w tej samej pasiece pozostałe rodziny osiągają 30–50%, wynik 70% może być interesujący. Do intensywnej selekcji higienicznej lepiej jednak zachować rodziny osiągające wyraźnie wyższe i przede wszystkim powtarzalne rezultaty.
Czy wystarczy wykonać test jeden raz w sezonie?
Do orientacyjnego sprawdzenia pasieki – tak. Do wyboru materiału hodowlanego – nie. Minimum praktyczne to co najmniej dwa porównywalne pomiary, a przy poważniejszej selekcji liczba powtórzeń powinna być większa.
Czy można przeprowadzić test na czerwiu trutowym?
Do standardowego porównywania rodzin lepiej korzystać z czerwiu robotniczego. Dzięki temu wyniki kolejnych rodzin i terminów są bardziej porównywalne.
Czy wysoki wynik pozwala ograniczyć leczenie przeciw warrozie?
Sam pin test absolutnie nie jest wystarczającą podstawą do takiej decyzji. O ewentualnej zmianie strategii decyduje rzeczywista dynamika porażenia rodziny, a nie wynik usuwania sztucznie zabitego czerwiu.
Od czego zacząć selekcję we własnej pasiece?
Nie zaczynaj od szukania „magicznego” progu VSH. Najpierw wykonaj w tych samych warunkach 24-godzinny test na około 100 komórkach w kilku lub kilkunastu rodzinach, zanotuj wyniki i powtórz badanie u najlepszych. Dopiero rodziny, które dwukrotnie lub wielokrotnie wypadają bardzo dobrze, warto poddawać dokładniejszej ocenie odporności na Varroa destructor. Pierwszy błąd do usunięcia to nazywanie rodziny VSH wyłącznie dlatego, że szybko wyczyściła czerw zabity szpilką.
Najnowsze artykuły
- Test szpilki u pszczół: jak sprawdzić zachowanie higieniczne rodziny i dlaczego dobrego wyniku nie należy automatycznie utożsamiać z VSH?
- Motocykl Euro 5 z gniazdem diagnostycznym 6-pin: czy zwykły interfejs OBD2 z samochodu zadziała po zastosowaniu adaptera?
- Ocieplenie ściany od środka bez paroizolacji: jak działa izolacja kapilarnie aktywna z płyt krzemianowo-wapniowych?
- Panele próżniowe VIP w remoncie – dlaczego nie wolno ich docinać ani przewiercać?
- Plan działania na pierwsze 30 dni własnego biznesu online
Najnowsze komentarze
Nasz portal
Nasz portal to idealne miejsce dla osób ciekawych świata. Znajdziesz u nas najnowsze ciekawostki z różnych dziedzin życia, poradniki i artykuły na temat zdrowia, nauki, kultury, biznesu i wielu innych. Przygotowujemy dla Ciebie wartościowe informacje, które poszerzą Twoją wiedzę i zainspirują do dalszych poszukiwań. Dołącz do naszej społeczności i odkryj fascynujący świat wiedzy razem z nami!
Kategorie
- Biznes i finanse
- Budownictwo i architektura
- Dom i ogród
- Dzieci i rodzina
- Edukacja i nauka
- Elektronika i Internet
- Fauna i flora
- Inne
- Kulinaria
- Marketing i reklama
- Medycyna i zdrowie
- Moda i uroda
- Motoryzacja i transport
- Nieruchomości
- Prawo
- Ślub, wesele, uroczystości
- Sport i rekreacja
- Technologia
- Turystyka i wypoczynek

Dodaj komentarz